Apostołom nie brakowało mocnych przeżyć. Po straszliwej męce i śmierci Pana Jezusa, spotkali Go zmartwychwstałego, potem widzieli Go wstępującego do Nieba.
Teraz, zgromadzeni w Wieczerniku razem z Maryją, przeżywają uderzenie gwałtownego wiatru, ich uszy napełnia wielki szum, a oczy widzą płomienie ognia spoczywające nad każdym z nich.
Czy te zjawiska były najbardziej znaczącym skutkiem działania Ducha Świętego? One były, owszem, najbardziej sugestywne. Ważniejsze dla rozwoju Kościoła było jednak to, że po zesłaniu Ducha Świętego apostołowie przestali się lękać i wyszli z Wieczernika na spotkanie z ludźmi, świadcząc z mocą i z radością, że Jezus zmartwychwstał.
Duch Święty potrafi przemienić człowieka: z lękliwego w odważnego, z wątpiącego w zdecydowanego, ze smutnego w radosnego, i czyni wtedy cuda, jak ten, że ludzie z różnych narodowości usłyszeli wieść o wielkich dziełach Bożych, każdy w swoim języku ojczystym.
Zatrzymajmy się więc na chwilę przy rozważaniu o Duchu Świętym. Kiedy odmawiamy nasze Credo, powtarzamy wraz z całym Kościołem katolickim, że Duch Święty pochodzi od Ojca i Syna. Jest to proste zdanie, które jednak zawiera i wyraża największą Bożą tajemnicę, tajemnicę Trójcy Przenajświętszej.
Bóg jest miłością, a miłość jest relacją międzyosobową. Dlatego Bóg nie może być jednoosobowy, lecz jest Trójcą, jednością trzech Osób. Ojciec jest źródłem Miłości, Syn jest odpowiedzią na Jego Miłość, a Duch Święty jest ich Miłością wzajemną. Duch Święty jest krążeniem miłości, komunią, jednością.
Św. Jan Paweł II podkreślał, że Duch Święty ma decydujące znaczenie w naszych czasach, przedstawiając duchowość komunii jako duchowość dla Kościoła w trzecim tysiącleciu. Podczas swojej pierwszej podróży do Polski wołał: „Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi, tej ziemi”. Błagał właśnie o taką odnowę w duchu miłości i jedności dla Polski.
Każdy z nas ma swoją ziemię, której nie mierzy się w hektarach. To ziemia naszego życia, naszego środowiska, które wymaga odnowy i zjednoczenia. Dla kogoś może to być rodzina z całą troską o dzieci, dla kogoś innego miejsce pracy, jeszcze dla kogoś innego parafia, sąsiedztwo lub wspólnota, w której żyje.
Pozwolić Duchowi Świętemu zstąpić na ziemię naszego życia, znaczy postawić miłość przed modlitwą, przed pracą, przed zarabianiem pieniędzy, przed wykonaniem wszystkich innych obowiązków.
Kiedy postawimy miłość wzajemną jako priorytet i będziemy gotowi dla niej się poświęcić, Duch Święty będzie z nami ze swoimi darami i zastąpi nasz lęk – postawą odpowiedzialności.
Jeśli jesteśmy zmartwieni, bo myślimy o tym, co może czekać na nasze dzieci za dwadzieścia lat, Duch Święty przypomina nam, że Jezus zwyciężył świat. Równocześnie mobilizuje nas, by odpowiedzialnie i zdecydowanie przygotować dziś grunt pod życie nowych pokoleń, broniąc już teraz podstawowych wartości, takich jak sprawiedliwość, prawdomówność, życie, małżeństwo i rodzina.
Bardzo potrzebujemy żyć zjednoczeni z Duchem Świętym, by być odważnymi w życiu społecznym i mieć dar rozeznania dobra i zła. W dzisiejszej uroczystości prośmy Go, by miał nas w swojej stałej opiece, by dodawał nam odwagi w codziennym życiu i by ożywiał miłość w naszych rodzinach i wspólnotach, i między nami wszystkimi.
Duch Święty jest zawsze z nami i nas prowadzi. Warto słuchać Jego głosu. On podaruje nam odwagę, mądrość i wielką radość. To tysiąclecie to Jego tysiąclecie, to Jego czas, to nasz czas.
ks. Roberto