Odkryć i podkreślić dobro

 
HOMILIA NA X NIEDZIELĘ ZWYKŁĄ

„Nie przyszedłem, aby powołać sprawiedliwych, ale grzeszników” (Mt 9, 13).

Te słowa, zawarte w opisie powołania Mateusza, doskonale wyrażają ratowniczą misję Syna Bożego.

W planach Boga życie na świecie miało być wielkim krążeniem miłości: miłości Boga do człowieka i człowieka do Boga, miłości człowieka do człowieka, miłości człowieka do stworzenia i stworzenia do człowieka. Człowiek natomiast, za pokusą Złego, przestał miłować Boga. Postawił siebie jako konkurencję, a nawet w Jego opozycji.

To wielkie krążenie miłości zostało przerwane. Grzech pierworodny spowodował zaburzenie relacji w całym stworzeniu i wprowadził w nie cierpienie i śmierć. Bóg nie mógł pozwolić, by takie nieszczęście trwało, i postanowił naprawić sytuację. Naprawa musiała rozpocząć się tam, gdzie to nieszczęście powstało: od człowieka i jego relacji z Bogiem, od nowej miłości i wierności człowieka wobec swojego Stwórcy.

Potrzebny był nowy Adam, który by nie wywyższył samego siebie, lecz uniżył się aż do tracenia się z miłości i wierności wobec Boga. W swojej nieskończonej miłości Bóg postanowił sam stać się tym człowiekiem, tym nowym Adamem, w osobie Jezusa.

Jezus uratował człowieka tonącego w falach grzechów i sprawił, że każdy, kto w Niego wierzy i duchowo się Go trzyma, nie tonie. Jezus odnowił człowieka, by zaistniał ponownie według pierwotnego planu Bożego, a nawet stał się kimś więcej. Dla zrealizowania tego wielkiego dzieła Bóg złożył w ofierze samego siebie. To triumf Bożego miłosierdzia, nasz ratunek.

Historia ta się nie skończyła, bo fale grzechów stają się nawet coraz większe i zalewają świat. Do końca czasów każdy człowiek jest powołany, by być nowym Adamem, wyrazem Bożego miłosierdzia w naszych czasach, w naszych środowiskach. Przemienieni przez Eucharystię, która czyni nas drugim Jezusem, powinniśmy pójść na ratunek zagubionym.

Dlatego dzisiaj misja jest powołaniem nie tylko tych, którzy pojadą do Afryki, ale każdego chrześcijanina żyjącego w Europie, także w Polsce. Próbujmy więc nie pozostać tylko we własnym gronie, ale wyjść razem na spotkanie tych, którzy szczególnie potrzebują Bożego miłosierdzia. Starajmy się patrzeć na nich oczami Boga Ojca, który nie lekceważy dobra, które w nich jeszcze pozostało. Uczmy się wierzyć w to dobro, odkrywać je i podkreślać.

Pozwalajmy im spotykać piękno chrześcijaństwa wynikające z życia uczniów Chrystusa, którzy nie praktykują swojej wiary tylko chodząc w niedzielę do kościoła, lecz żyją na co dzień, jak Jezus przykazał, we wzajemnej miłości, tworząc żywą i radosną wspólnotę w rodzinie, w sąsiedztwie, w pracy, w parafii. Może to przeżycie piękna obudzi dobro, które w nich jest. Może poprowadzi ono zagubionych do nawrócenia.

Mateusz zobaczył to fascynujące piękno, spotykając Jezusa. Również dzisiaj inni Mateuszowie, aby rozpocząć nowe życie, potrzebują spotkać Jezusa Zmartwychwstałego między nami… Dajmy im tę szansę.

„Nie przyszedłem, aby powołać sprawiedliwych, ale grzeszników” (Mt 9, 13).

ks. Roberto

Regulamin(500)